Lucyferiada 2013

Kamienica w słońcu nas przywitała
Jedenasty Zlot Lucyferian przeżyć dała
A działo się przyznacie bardzo wiele
Jak zaczęło w piątek tak skończyło w niedzielę

Sebek, Sznycel główny Organizator
Zdarzenia całego Onanizator
O atrakcje zadbał wspaniale
By wszyscy bawili się doskonale

Choć brać niby na czarno z pentagramem na placach
Nikt nie palił kotów, nie uczestniczył w wiecach
Ale motocykliści sprawiedliwość wymierzyli
Ukazując siłę i mądrość w jednej chwili

Bo można szerzyć bezinteresowne zło
Lecz tylko wtedy gdy trzeba oddać szkło
A jeśli ktoś z buciorami w naszą intymność się wdziera
Wtedy motocyklistów rzesza go sponiewiera

Towarzystwo zabawy spragnione
Rozrechotane, roztańczone, upojone
Nagadać się nie mogło do rana
Impreza świtem przywitana

Po raz pierwszy na zlocie
Nie graliśmy na nerwach ni kocie
Lecz kapela czadu dała
Każdemu z osobna grzywa falowała

Były też konkursy, zabawy integracyjne
W łapach, z wózeczkami całkiem innowacyjne
Niektórzy uczestniczyli, inni kibicowali
Jedni wygrywali, pozostali się śmiali

Jak tu nie kochać tych wszystkich ludzi
Dzięki nim sens życia się w nas budzi
Bo zlot to niebanalny, tylko dla wtajemniczonych
Motocyklistów mądrych - szacunkiem karmionych

To wielkie szczęście, że jesteśmy razem
Tworem niepowtarzalnym - przyjaźni obrazem
Spotykajmy się na Lucyferiadzie chociaż raz na rok
A będziemy przed wszystkimi klubami zawsze o jeden krok!

Kategoria: 

Lucyferiada...brzmi doskonale,
mimo to, nie zaprosili mnie wcale,
tym razem ja tam nie jadłem, nie piłem
dodam też że i nie ............