W zagubionym kraju

Czuję się wrogiem we własnym kraju, w mieście
Zakazy, nakazy niczym w więziennym areszcie
Myślicie - możemy, ach nie - MUSICIE!
Niby wolne, lecz w niewoli życie

Strefa płatnego parkowania rozszerzona do niemożliwości
Wykreśl ze swej listy odwiedziny w centrum mieszkających gości
Chcesz załatwić sprawy w strefie, nawet jak zapłacisz
W stresie, w zdenerwowaniu, czy zdążysz, czy chwile się zagapisz

Raty, abonamenty, rachunki, tysiące płatności
Życie ciężkie jak głaz uwłacza godności
Choć się nie lenisz, lecz ciężko pracujesz
Przyjemności z tych pieniędzy wcale nie poczujesz

Skąd spokój czerpać i nie chwytać doła
Jak absurd po polsku dookoła woła
Kraj nie wspiera i nic nie pomaga
Oskubać jedynie Cię może do naga

Polak Polakowi wrogiem, łypie spode łba
Każda smutna szara Polaczyny morda
Śmiech szczery radosny słyszy się rzadko
Co się z nami stało Przenajświętsza Matko?!

Nie z własnej winy stale narzekamy
Z czego tu się cieszyć, kiedy nic nie mamy
Mimo wykształcenia i inteligencji
Dochodzimy do myślowej impotencji

O sobie, jako narodzie wartościowym
Płodnym, mądrym do wzrostu gotowym
Politycy polscy obudźcie się wreszcie
I przyjazną rodakom drogę obierzcie!

Kategoria: