O co chodzi z tą Polską?

Jestem w wściekłości i we wkur...niu
Za to, że Polskę mam w urodzeniu
Kraj podły, bezradny i obojętny
Miły, uległy, tylko dla majętnych

A dla każdego uczciwego człowieka
Z batem upokorzenia za rogiem czeka
Zabija ambicje i perspektywy
Tłumi słuszne, korzystne perspektywy

Wrogiem się czujesz obywatelu?
Sukcesów, tak owszem doznało wielu
Za granicami w obcych krainach
Tu nadal jak w komunistycznych Chinach

Żarcie w Lidlach albo w Biedronkach
Dla biedoty w najtańszych dyskontach
Buty w CCC są już za drogie
Brać coś z lumpeksu czy uciąć nogę?

Polak zbolały, smutny, zmartwiony
Nie ma dla dziecka, nie ma dla żony
Kombinatorem jest nazywany
Z prostolijności wciąż odzierany

Na pańszczyźnianym polu orze w pocie czoła
Od pokoleń nie wychodzi z błędnego koła
Nowe epoki i władze się zmieniają
Ci z góry, tych na dole zawsze wyru....ją

Swa pracą napychamy obce kieszenie
I coraz to głupsze nowe pokolenie
Pracując w korporacjach kapitał wyprowadzamy
Za największego parobka rodzimego przedsiębiorce mamy

Lecz Polak to jednak niezwykłe zjawisko
Ten najskromniejszy oddać może wszystko
Pewnie dlatego, że niewiele traci
Wesprze w trudnej chwili i siostry i braci

Zachwycić się może powietrza zapachem
Skromnym, ale własnym dachem
Uśmiechem dziecka, prababci mądrością
Zaskoczy szczerością i gościnnością

Pytanie tylko jedno strasznie mnie nurtuje
Czemu Polak jak przy władzy to innego truje?
Zapomina o słusznych celach i wspólnocie
Sobie zagarniając bez opamiętania krocie...

Kategoria: 

„Sponiewierany przedsiębiorca”

Nawiązując do wiersza kreatywnej DORI
W tym kraju się niestety wszystko wciąż pierd…li.
Wszystko co zarobisz, ładujesz w podatki.
Każdego dnia płacisz ciągle jakieś składki.
Nie nadążasz przelewów wykonać w terminie
Wciąż masz wrażenie jakbyś siedział na wojennej minie.
Mnóstwo ubezpieczeń, pitów, Vatów, opłat
Na głowę codziennie, kładziesz chłodny okład.
Od tego wszystkiego łeb Ci puchnie z rana
Nawet nie masz czasu rano zjeść śniadania.
Bo już bladym świtem strategie ustalasz
I szare komórki czym prędzej wyzwalasz.
Musisz działać sprawnie aby się odrobić
i oczywiście na wszystko szybciutko zarobić.
Ustawy wciąż nowe proponuje rząd
Czujesz się tak jakby podpięli Cię w prąd.
Prowadź tu działalność przedsiębiorco miły
Po kilku sezonach stracisz wszystkie siły.
Prowadź tu działalność zwaną gospodarczą,
W każdej instytucji urzędnicy warczą
Biurokracja rośnie z każdym dniem i nocą
Właściciele od tego się codziennie pocą
Jak to wszystko ogarnąć, udźwignąć i znosić
O wszystko księgowego ciągle z bólem prosić
Tysiące paragrafów, rosnący nasz Zus
A w sejmie posłowie dają wciąż na luz
Ty pyskiem zamiatasz licząc na przeżycie
I każdego dnia na harówce ucieka ci życie
Na emeryturze możesz tylko słuchać śpiewu polskich kur
A na koniec życia uderz głową w mur!!!