Jest deal...

Karci mnie rzeczywistość
Wzbudzając irytację, uwalniając złość
Wszechogarniająca głupota
Mym spokojem bezkarnie miota

Boję się iść do kina
W płytkości fabuła zacina
Teatr odwiedzam ze strachem
Żenadę obejrzeć z rozmachem

Za wszystko zapłacić słono
Niezaspokojone inteligencji łono
Tylko zalewać się łzami
Załamać i rzucać kurwami

Nie!!! Lepiej stworzyć swój świat
Co tysiąc scenariuszy jest wart
Klub Błyskotliwych w społeczno - umysłowej nędzy
Chętny??? Nie trzeba pieniędzy...

Kategoria: