Drugi sort

Nikogo nie dziwi
Że fajne dziewczyny są same
Mężczyźni przystojni, młodzi lub siwi
Wolą cichą, głupią lub damę

Bo takie kobiety fajne
Za dużo luzu w sobie mają
Otwarte, zabawne, wydajne
Na tych samych falach nadają

Fajna zagai, pośmieje, potańczy
Jak trzeba przytuli, pocieszy
Zje z tobą beczkę soli, stos pomarańczy
Lecz jej los cię nudzi lub śmieszy

Fajna myśli więc nad swą wadą w zakłopotaniu
Może lepiej być Dżesiką lub Andżelą Pedałką
Czemu musi zapomnieć o zakochaniu
Tylko być silną, dzielną, nie miałką

Co robić, wyzbyć się fajności?
By komuś serio zależało?
Stać się panią skrytą w nieśmiałości
Naginać, by się udało?

Fajni w pierwszym sorcie zajęci przez fajne
Krzyczysz w złości: Niech to czort!
A może miasto jeszcze wydajne?
I pojawi się ten właściwy drugi sort...

Kategoria: