Łabędzi śpiew

Po cichutku, gdzieś w zagrodzie
Mały łabędź siedzi co dzień
Nie narzeka i nie kwili
Źdźbełkiem trawy się posili

Rośnie, wzrasta i pięknieje
Niezdrowego nic on nie je
Wszystko czerpie sam z natury
W słońcu lśni jak złotopióry

Nie zaprząta głowy smutkiem
Porozmawia z krasnoludkiem
O prostocie życia swego
Które kocha do żywego

Nie utrudnia on istnieniu
Odpoczywa w liści cieniu
Dba o młode, pielęgnuje
I zimową mądrość snuje:

Czemu walczysz wciąż z myślami...
I przesadzasz z ambicjami
Narzucasz na siebie giga zadania
Których natura twa nie wchłania

Po prostu akceptuj i uświadom
Znajdź w sobie przyjazny dom
Nie walcz z wewnętrznym człowiekiem
A dla duszy swej będziesz lekiem

To wypowiedział i odleciał
Bo zmartwić za nic Cię nie chciał
Poprowadził stado na niebie
Czy klucz ptaków przemówił do Ciebie...?

Kategoria: