Osobiste

Rozpacz

Serce odarte, aorta rozszarpana
Czy do zagojenia będzie ta rana?
Ropa bólu sączy się bez końca
Może choć latem wyschnie od słońca…

Szantrapa

Z dobrego domu i z manierami
W pozorach przyjaźni cudownie omami
Człowieka z dziedziny i rasy wszelkiej
Gdyż dar dopasowania ma klasy wielkiej

Smutek

Przelewa się jak woda z zatkanej wanny
Przelatuje przez sito jak drobne ziarno manny
Dociera do zakątków ciasnych jak szczeliny
Dotyka najgłębszej istoty-dzieciny

Drzwi

Ich część służąca do poruszania
Jest często w szale macania
Ona szczelinę lekko rozwiera
Pchając do końca, szeroko je otwiera

Zazdrość

Rodzi się w głowie niepostrzeżenie
Kładzie na myśli i serce cienie
Świdruje w głowie, mózg absorbuje
Jad i straszne historie, jak wiarus snuje

Strony

Subscribe to RSS - Osobiste